Jedwabny Szlak – Kazachstan – Dzień 16

Po morderczej walce o wyciągnięcie z portu naszego samochodu oraz pozostałych UAZów, wreszcie ruszyliśmy dalej. Od momentu zacumowanie około 22 opuściliśmy port o godzinie 4 nad ranem, to był kolejny absurd. Na pewno nie polecamy wybierania transportu promem, kosztuje majątek a same procedury portowe w obu portach to jakiś absurd. Po krótkiej drzemce ruszyliśmy dalej razem z resztą. Niestety wspólna podróż nie trwała długo. Ze względu na wysokie temperatury powyżej 40 stopni układ chłodzenia zawiódł całkowicie. Demontaż wyciągarki tylko częściowo pomógł rozwiązać problem Nasz nadworny wynalazca opatentował system chłodzenia który możecie zobaczyć na zdjęciach. 50km i nadal działa. Było to możliwe tylko i wyłącznie dzięki pomocy Moniki Jasia, którzy przywieźli nam potrzebne części. Razem z nimi czyli ekipą @Tam-Byłem gonimy pozostałe UAZy, które są w drodze do Uzbeku. Musimy uważać na przechodzące przez drogę wielbłądy, nie przestrzegają obowiązku poruszania się na światłach, zwłaszcza po zmroku.

Po morderczej walce o wyciągnięcie z portu naszego samochodu oraz pozostałych UAZów, wreszcie ruszyliśmy dalej. Od momentu zacumowanie około 22 opuściliśmy port o godzinie 4 nad ranem, to był kolejny absurd. Na pewno nie polecamy wybierania transportu promem, kosztuje majątek a same procedury portowe w obu portach to jakiś absurd. Po krótkiej drzemce ruszyliśmy dalej razem z resztą. Niestety wspólna podróż nie trwała długo. Ze względu na wysokie temperatury powyżej 40 stopni układ chłodzenia zawiódł całkowicie. Demontaż wyciągarki tylko częściowo pomógł rozwiązać problem Nasz nadworny wynalazca opatentował system chłodzenia który możecie zobaczyć na zdjęciach. 50km i nadal działa. Było to możliwe tylko i wyłącznie dzięki pomocy Moniki Jasia, którzy przywieźli nam potrzebne części. Razem z nimi czyli ekipą @Tam-Byłem gonimy pozostałe UAZy, które są w drodze do Uzbeku. Musimy uważać na przechodzące przez drogę wielbłądy, nie przestrzegają obowiązku poruszania się na światłach, zwłaszcza po zmroku.
Trzymajcie kciuki! One Life 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *