Dzień 1 – Polska – 11.07.2019

Ruszyliśmy około 4 rano. Trasa w kierunku Katowic. Jechało się nieźle, ale silnik, który wymieniliśmy 2 miesiące temu .. jakoś nie miał mocy. Jak by nie było była to podstawowa jednostka UAZa, więc nie można było zbyt wiele oczekiwać.

Gdy dotarliśmy do Częstochowy zorientowaliśmy się że mamy coś mało wody a na korkach pojawił się „budyń”. Wtedy jeszcze wierzyliśmy że są to pozostałości w układzie ze starego silnika.  Niestety po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów za Ostrawę (Czechy), okazało się że to jednak nie są pozostałości. Silnik prawie że stanął dęba. Duża część oleju została wyrzucona przez uszczelniacze wału korbowego. Przejeżdżający mechanik zauważył że mamy problem i zaprosił nas do swojego warsztatu. Niestety samochód nie był wstanie przejechać więcej niż 100m. Po prostu stanął na drodze a czeski mechanik pojechał dalej, nie zważając na nas. Stwierdziliśmy że pójdziemy do niego żeby nas zaholował  do siebie. Po przejściu 2km okazało się .. że nie do końca ogarnia. Nie było innej decyzji jak przegrupować się do Polski, gdzie będziemy mieli większe możliwości serwisu.

Telefonicznie szukaliśmy najtańszej lawety, która zabierze nas do Polski…  w międzyczasie w internecie daliśmy ogłoszenie że poszukujemy warsztatu przyjaznego UAZom.. i dostaliśmy odpowiedz STOPIW Garage. Szybka konsultacja telefoniczna i wylądowaliśmy w Wodzisławiu Śląskim.

Przywitał nas Marcin – właściciel garażu, który  zorganizował nam pobyt na miejscu. Odwiózł nas do pobliskiego Gościńca w Pszowie i tak zaczęła się nasza Śląska przygoda.

Dzień 0 – Bydgoszcz, Polska – 10.07.2019

Tradycyjnie ruszyliśmy ze spotkania Bydgoskich Klasyków Nocą. Żegnali na nie tylko uczestnicy spotu ale przyszło też wielu naszych przyjaciół i członków rodziny. Pogoda była.. taka se.. więc większość planów między innymi zorganizowania parady wzięły w łeb.

Pożegnanie trwało na tyle długo i uroczyście.. w sumie głowienie dzięki „Młodemu”, że musieliśmy wrócić do domu i przespać się chociaż 3 godzinki.